Zachowek: komu przysługuje i jak policzyć jego wysokość?
Zachowek to mechanizm, który ogranicza pełną swobodę rozporządzania majątkiem na wypadek śmierci. W praktyce działa jak „bezpiecznik” dla najbliższej rodziny: nawet jeśli spadkodawca pominął Cię w testamencie albo za życia rozdał znaczną część majątku, prawo może dać Ci roszczenie o określoną kwotę pieniędzy.
- Redakcja dziennikprawny.pl
- /
- 2 stycznia 2026
Jeżeli chcesz szybko ustalić, czy w Twojej sprawie zachowek w ogóle wchodzi w grę i od czego realnie zacząć liczenie, często pomaga rozmowa z prawnikiem, bo kluczowe są szczegóły: skład majątku, darowizny, zapis w testamencie i to, kto byłby spadkobiercą ustawowym — w takich sytuacjach wsparcie niezawodne wsparcie zapewnia BS Kancelaria.
Komu przysługuje zachowek i kiedy powstaje roszczenie
Zachowek nie jest „dla każdego z rodziny”. Ustawa przyznaje go zstępnym (czyli dzieciom, wnukom i dalszym potomkom), małżonkowi oraz — w pewnych układach rodzinnych — rodzicom spadkodawcy, ale tylko wtedy, gdy te osoby byłyby powołane do spadku z ustawy. Innymi słowy: najpierw trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie, kto dziedziczyłby, gdyby nie było testamentu. Jeśli należysz do tego kręgu, dopiero wtedy rozważasz zachowek.
To ważne także z praktycznego powodu: rodzice spadkodawcy pojawiają się w dziedziczeniu ustawowym zasadniczo wtedy, gdy spadkodawca nie miał zstępnych. Jeśli są dzieci (albo wnuki w miejsce zmarłego dziecka), to one „przykrywają” rodziców w kolejności dziedziczenia, więc rodzicom zwykle nie będzie przysługiwał zachowek, bo nie byliby spadkobiercami ustawowymi.
Sam zachowek to roszczenie o pieniądze, a nie automatyczne prawo do konkretnej rzeczy ze spadku. Jeżeli nie dostałeś należnej Ci części ani w formie darowizny, ani jako powołanie do spadku, ani w formie zapisu, przepisy dają Ci roszczenie o zapłatę sumy potrzebnej do pokrycia zachowku lub jego uzupełnienia. To oznacza, że „zachowek” najczęściej kończy się rozmową o kwocie i jej źródle, a nie o tym, kto przejmie mieszkanie czy samochód.
Są też sytuacje, które potrafią „wyłączyć” zachowek albo zmienić sposób liczenia udziału. Przy ustalaniu udziału spadkowego, od którego liczysz zachowek, uwzględnia się także spadkobierców niegodnych oraz tych, którzy spadek odrzucili, natomiast nie uwzględnia się osób, które zrzekły się dziedziczenia albo zostały wydziedziczone. To często zaskakuje, bo wpływa na matematykę udziałów, zanim jeszcze przejdziesz do wyceny majątku.
Jak policzyć wysokość zachowku na liczbach
Najprościej myśleć o zachowku jak o trzech kolejnych krokach, które zawsze idą w tej samej kolejności. Najpierw ustalasz udział, jaki przypadłby Ci przy dziedziczeniu ustawowym, potem wybierasz właściwy „ułamek zachowku”, a na końcu mnożysz to przez wartość podstawy obliczeń, czyli tzw. substrat. W wielu poradnikach spotkasz skrót: zachowek = substrat zachowku × udział ustawowy × (1/2 albo 2/3) — wartość tego, co już dostałeś od spadkodawcy i co podlega zaliczeniu.
Ułamek zachowku wynosi co do zasady połowę wartości udziału spadkowego. Wyjątek jest wtedy, gdy uprawniony jest trwale niezdolny do pracy albo gdy uprawniony zstępny jest małoletni — wówczas zachowek wynosi dwie trzecie wartości udziału. Ten pozornie niewielki szczegół robi ogromną różnicę w kwocie końcowej, dlatego warto go sprawdzić przed jakimikolwiek negocjacjami.
Najbardziej „pracochłonny” jest substrat zachowku. W uproszczeniu jest to czysta wartość spadku (czyli majątek po odjęciu długów spadkowych), powiększona o określone przysporzenia dokonane przez spadkodawcę. Kodeks cywilny wprost wskazuje, że przy obliczaniu zachowku nie uwzględnia się zapisów zwykłych i poleceń, natomiast dolicza się do spadku — według dalszych reguł — darowizny oraz zapisy windykacyjne. To właśnie na etapie „co doliczamy, a czego nie” powstaje większość sporów, bo trzeba ocenić nie tylko dokumenty, ale i charakter przekazania majątku.
Nie każdą darowiznę dolicza się bezrefleksyjnie. Przepisy wyłączają z doliczania drobne darowizny zwyczajowo przyjęte, a także darowizny na rzecz osób niebędących spadkobiercami ani uprawnionymi do zachowku, jeśli zostały dokonane dawniej niż 10 lat przed otwarciem spadku. Dodatkowo są szczególne zasady dotyczące darowizn z czasu, gdy spadkodawca nie miał zstępnych, oraz darowizn dokonanych przed zawarciem małżeństwa, gdy liczysz zachowek małżonka. To są reguły, które potrafią całkowicie zmienić wynik końcowy, nawet jeśli „na oko” wszystko wygląda jasno.
Dla zobrazowania: wyobraź sobie, że przy dziedziczeniu ustawowym przypadłby Ci udział 1/3. Jeśli jesteś pełnoletni i zdolny do pracy, Twoja stawka zachowku to 1/2 tego udziału, czyli 1/6. Jeżeli substrat (po wycenie i doliczeniach) wynosi 600 000 zł, wychodzi 100 000 zł. Gdybyś był małoletnim zstępnym, stawka to 2/3 udziału, czyli 2/9, a przy tej samej podstawie dałoby to około 133 333 zł. Różnica bierze się wyłącznie z ułamka przewidzianego w ustawie.
Na końcu musisz jeszcze sprawdzić, czy coś już dostałeś „na poczet” zachowku. Kodeks cywilny przewiduje zaliczanie na zachowek między innymi zapisu windykacyjnego oraz darowizn dokonanych na rzecz uprawnionego, a w pewnych sytuacjach także świadczeń związanych z fundacją rodzinną. W praktyce oznacza to, że zachowek bywa nie tyle „dodatkową premią”, ile wyrównaniem do poziomu, który ustawodawca uznał za minimalnie sprawiedliwy.
Od kogo i w jakim terminie możesz dochodzić zachowku
Co do zasady roszczenie o zachowek kierujesz przeciwko spadkobiercy. Jeżeli uprawniony nie otrzymał należnego zachowku w innych formach, przepisy dają mu roszczenie o zapłatę sumy pieniężnej potrzebnej do pokrycia zachowku lub jego uzupełnienia — i to jest punkt wyjścia zarówno do rozmów, jak i do ewentualnego pozwu.
Ważne są terminy przedawnienia, bo w sprawach spadkowych bardzo łatwo „przegapić” moment, w którym roszczenie staje się trudniejsze do wyegzekwowania. Ustawa przewiduje, że roszczenia uprawnionego z tytułu zachowku przedawniają się z upływem pięciu lat od ogłoszenia testamentu. Jeżeli dochodzisz uzupełnienia zachowku od osoby zobowiązanej z tytułu otrzymanej darowizny albo zapisu windykacyjnego, termin wynosi pięć lat od otwarcia spadku. Te dwa punkty startowe są różne, więc w realnej sprawie liczy się, czy był testament i przeciwko komu kierujesz roszczenie.
W praktyce spory o zachowek rzadko dotyczą samej zasady „czy się należy”, a częściej tego, jak wycenić składniki majątku i które darowizny doliczać. Przepisy wskazują też, jak liczyć wartość darowizny: według stanu z chwili jej dokonania, ale według cen z chwili ustalania zachowku. To istotne np. przy nieruchomościach, bo stan mieszkania sprzed lat może być inny niż dziś, a ceny rynkowe zwykle są zupełnie nieporównywalne.
Jeżeli po drugiej stronie jest więcej osób, bywa, że najlepszą drogą jest najpierw uporządkowanie danych: ustalenie kręgu spadkobierców ustawowych, zebranie dokumentów o darowiznach i zapisach oraz przygotowanie rozsądnej wyceny. Dopiero na tej podstawie negocjacje mają sens, bo opierają się na spójnej metodzie liczenia, a nie na „wrażeniu” co do kwoty. W razie braku porozumienia pozostaje droga sądowa, ale nawet wtedy dobrze policzony zachowek działa jak mapa: pokazuje, o co dokładnie się spierać i gdzie są ryzyka.
Podsumowanie
Jeśli chcesz policzyć zachowek bez błądzenia, trzymaj się kolejności: najpierw sprawdź, czy należysz do kręgu uprawnionych i jaki miałbyś udział przy dziedziczeniu ustawowym, potem zastosuj właściwy ułamek (1/2 albo 2/3), a na końcu oprzyj obliczenie o substrat, czyli czystą wartość spadku powiększoną o te przysporzenia, które ustawa każe doliczyć. W większości spraw wynik rozstrzyga się właśnie na etapie doliczeń i wyceny, nie na etapie samej definicji zachowku.
Pamiętaj też o pięcioletnich terminach przedawnienia, bo nawet dobrze policzona kwota nie pomoże, jeśli roszczenie zostanie podniesione za późno. Ten tekst ma charakter informacyjny i wymaga ludzkiej weryfikacji pod kątem Twojego stanu faktycznego, bo w zachowku „diabeł tkwi w szczegółach” dokumentów i rodzinnych relacji. Jeśli poszukujesz pomocy prawnej w odzyskaniu należnego zachowku — skontaktuj się z BS Kancelarią, a jeśli potrzebujesz zabezpieczenia danych cyfrowych w trosce o prawidłowo przebieg postępowania — zgłoś się do Dataone Business Solution, lidera w branży IT.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z
informacjami prawnymi, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
Jeżeli podobał Ci
się
artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych - poniżej
masz
szybkie linki do udostępnień.

POPRZEDNI ARTYKUŁ

