Kiedy otworzą zakłady fryzjerskie i gabinety kosmetyczne?

Przedsiębiorcy i klienci wyczekują kolejnych etapów uwalniania zamrożonej przez koronawirusa gospodarki. Po majówce otwierają się galerie handlowe i sklepy wielkopowierzchniowe, hotele znów zaczną przyjmować klientów, a dzieci wracają do żłobków i przedszkoli. Tymczasem fryzjerzy i kosmetyczki wciąż czekają na zielone światło. Kiedy wreszcie fryzjerzy i kosmetyczki będą mogli wyjść z podziemia?

Kiedy otworzą zakłady fryzjerskie i gabinety kosmetyczne?
  • Dorota Kraskowska
  • /
  • 30 kwietnia 2020

Po majówce rehabilitanci będą znowu przyjmować klientów. A kiedy my wreszcie będziemy mogli otworzyć swoje zakłady? — pytają kosmetyczki i fryzjerzy.

Kiedy będzie można znowu iść do fryzjera i kosmetyczki?

Pierwszy etap odmrażania gospodarki został ogłoszony 20 kwietnia. Można już wchodzić do lasów, parków, więcej osób może robić zakupy w sklepach i uczestniczyć w obrzędach religijnych (1 osoba na 15 m2).

Po 4 maja wejdziemy w drugi etap odmrażania gospodarki. Zostaną otwarte galerie i centra handlowe, hotele, sklepy budowlane ponownie będą pracować w weekendy, wystartują niektóre muzea i biblioteki, w ograniczonym zakresie wznowią działalność żłobki i przedszkola (w tych placówkach będzie prowadzona głównie działalność opiekuńcza, zajęcia dydaktyczne będą odbywać się w mniejszym zakresie, w zależności od dostępności kadry). 

Na trzeci etap musimy poczekać około dwóch tygodni. To właśnie wtedy rząd zapowiada otwarcie salonów fryzjerskich, barberskich i gabinetów kosmetycznych,  a także restauracji, barów i kawiarni. Na tym etapie możliwy jest również powrót młodszych uczniów do szkół (klasy 1-3). Ten etap zapowiadany jest na razie na połowę maja, ale wszystko zależy od tego, w jaki sposób dwa pierwsze etapy odmrożenia gospodarki wpłyną na tempo rozwoju epidemii i wzrost liczby zakażonych. 

W ostatnim — czwartym etapie odmrażania gospodarki ruszą instytucje kultury takie jak teatry i kina, wznowią działalność obiekty sportowe, siłownie, kluby fitness, a także gabinety masażu i solaria.

CZYTAJ TEŻ Kiedy koniec noszenia maseczek?

Najpierw dane, potem decyzje o zniesieniu kolejnych restrykcji

Wiele osób zastanawia się, skąd takie przyśpieszenie, skoro jeszcze nie dotarliśmy do szczytu epidemii. Pod koniec kwietnia minister Szumowski skorygował swoje wcześniejsze zapowiedzi na temat przewidywanego terminu szczytu zachorowań na COVID-19 w Polsce. Zgodnie z ostatnimi szacunkami, piku epidemii możemy spodziewać się dopiero jesienią. 

Jak zapewnia rząd, decyzje o zwalnianiu z postoju kolejnych gałęzi gospodarki mają na celu ratowanie przedsiębiorców mocno już dotkniętych skutkami pandemii przed jeszcze większym kryzysem. Ale to nie oznacza, że rząd nie zrobi kroku wstecz, jeśli okaże się, że liczba zakażonych wirusem znacznie wzrośnie w wyniku poluzowania restrykcji.

Podczas zorganizowanej 30 kwietnia konferencji prasowej minister Szumowski zapytany o terminy znoszenia kolejnych restrykcji odpowiedział: “Pozwólmy na ocenę skutków uwolnienia dotychczasowych reżimów. Analizujemy, jak te decyzje wpływają na przebieg epidemii. Najpierw musimy mieć dane, dopiero na ich podstawie możemy podejmować decyzje o wprowadzaniu kolejnych etapów znoszenia obostrzeń".

Kolejnych informacji na ten temat możemy spodziewać się w połowie maja. 

CZYTAJ TEŻ Emocjonalna tarcza antykryzysowa na czas pandemii. Gdzie szukać wsparcia psychologicznego?

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami prawnymi, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!

Czy ten artykuł był przydatny?

Najnowsze promocje

REKLAMA / WSPÓŁPRACA

Newsletter dla konsumenta

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślemy Ci powiadomienie o najważniejszych tematach. Dla subskrybentów newslettera przygotowujemy specjalne wydarzenia np. webinaria. Nie pożałujesz!

Komentarze