500 zł mandatu na grzybobraniu? Za co?

Grzybobranie, to jesienią jedno z ulubionych hobby Polaków. Może się jednak zdarzyć, że las opuścimy nie tylko z koszem prawdziwków, ale także z… 500 złotowym mandatem. Wielu grzybiarzy, nie zdaje sobie nawet sprawy, że często naraża się na taką karę!

500 zł mandatu na grzybobraniu? Za co?
  • Mikołaj Frączak
  • /
  • 27 września 2021

Mandat od straży leśnej 

Kara, o której mówimy w tym wypadku nie dotyczy leśnych wandali, czy osób wyrzucających w lesie śmieci – na to są osobne paragrafy. Tym razem mamy przestrogę dla zmotoryzowanych grzybiarzy. Wielu z nich, wybierając się do lasu używa w tym celu swojego samochodu i czasem świadomie lub nie, łamie przepisy obowiązujące w takich miejscach.

Jak przypominają twórcy aplikacji nawigacyjnej Yanosik, przepisy dotyczące poruszania się po lesie reguluje rozdział piąty Ustawy o lasach. Zasada jest prosta. Jeśli przez las biegnie droga publiczna, możemy jechać. Jeśli jednak jest to typowa droga leśna bez wyraźnego oznaczenia drogowskazami, mogą się nia poruszać np. pojazdy Administracji Lasów Państwowych (na znakach często stosowany jest skrót A.L.P.), samochody służb np. straży pożarnej lub ekip wykonujących np. prace porządkowe takie jak przecinka, wyrąb, wywóz drewna itd. Grzybiarze niestety nie.

W lesie nie ma zakazu wjazdu?

Część kierowców podczas spotkania ze strażą leśną używa argumentu – „nie było znaku zakazu”. Niestety – zgodnie z prawem takie znaki wcale nie muszą być ustawiane! Co więcej zakaz obowiązuje przez cały rok. Więc kolejny argument, o braku „zakazu wstępu do lasu z powodu suszy”, też jest zupełnie nietrafioną linią obrony.

Jak sprawdzić stopień zagrożenia pożarowego w lasach?Jak sprawdzić stopień zagrożenia pożarowego w lasach?Mikołaj Frączak

Ile mandatu za wjazd do lasu?

Zakaz o którym mówimy dotyczy zarówno samochodów, motocykli, quadów, jak również… zaprzęgów konnych. Pamiętajmy, że straż leśna ma prawo zatrzymać pojazd jadący przez las oraz wylegitymować kierowcę. Mandat, jaki możemy w takiej sytuacji otrzymać mieści się w dość szerokich widełkach od 20 do 500 złotych. Na pocieszenie dodajmy, że w takiej sytuacji nie ma punktów karnych. Maksymalnej kary mogą spodziewać się ci kierowcy, którzy umyślnie niszczą las lub nie potrafią zastosować się do poleceń strażników i uciekają w mało przyjemną dla stron dyskusję. 

Jeśli dojdzie do znacznej szkody na leśnej przyrodzie (zniszczenia poszycia, wycieku oleju) strażnik oprócz mandatu może skierować naszą sprawę do sądu. Wówczas kara może być liczona w tysiącach złotych.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami prawnymi, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych - poniżej masz szybkie linki do udostępnień.

Czy ten artykuł był przydatny?

Newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślemy Ci powiadomienie o najważniejszych tematach. Dla subskrybentów newslettera przygotowujemy specjalne wydarzenia np. webinaria. Nie pożałujesz!