Fala upadłości dopiero przed nami. Raport Coface nie daje podstaw do optymizmu

Choć w pierwszym półroczu tego roku ogłoszono o 3 proc. mniej upadłości i restrukturyzacji niż rok wcześniej, to jak czytamy w analizie firmy Coface, najgorsze dopiero przed nami.

Fala upadłości dopiero przed nami. Raport Coface nie daje podstaw do optymizmu
  • Martyna Kowalska
  • /
  • 3 lipca 2020

Coface, firma zajmująca się analizą sytuacji finansowej firm sprawdza regularnie stan upadłości i restrukturyzacji. Według danych tej firmy analitycznej na koniec czerwca 2020 roku 452 polskie firmy postawiono w stan upadłości albo restrukturyzacji. Jest to o 3 proc. mniej niż rok wcześniej. Nie świadczy to jednak o lepszej sytuacji finansowej, a o pozytywnych skutkach wsparcia zaoferowanego przez rząd. Zdaniem analityków Coface szczególny wpływ na taki, a nie inny obraz sytuacji firm ma to, że wiele przedsiębiorstw, które były w złej sytuacji skorzystały z możliwości odstąpienia od ogłoszenia upadłości właśnie po to by uzyskać rządową pomoc w ramach tarczy antykryzysowej. Poza tym w czerwcu zostało wprowadzone uproszczone postępowanie restrukturyzacyjne. Innym powodem takiej sytuacji jest zastój w pracach sądów. Nie można więc było rozpatrywać wniosków złożonych w ostatnich tygodniach.

Jakie firmy upadają najczęściej?

Raport firmy Coface pokazuje, że kilka branż jest szczególnie narażonych na upadłości. Zdecydowanie najwięcej upadłości zanotowano w branżach zakwaterowania i gastronomii. Tutaj liczba bankructw zwiększyła się ponad dwukrotnie. W branży produkcji spożywczej i napojowej liczba upadłości i restrukturyzacji zwiększyła się o 70 proc, a w branży metalurgicznej o 60 proc. Sporo problemów ma też branża produkcji maszyn. Wszystko przez spowolnienie gospodarcze na zagranicznych rynkach, dla których rynki poza Polską stanowią bardzo ważne ogniwo. Duża liczba firm z tego sektora musiała ograniczyć albo nawet wstrzymać produkcję na kilka tygodni. Do tego dochodziły zakłócenia łańcucha dostaw i konieczność utrzymywania pracowników. Z załamaniem musi mierzyć się też rynek motoryzacyjny.

Dość dobrze w najtrudniejszym okresie poradziła sobie branża spożywcza. Na początku pandemii biła rekordy sprzedażowe ponieważ konsumenci kupowali bardzo dużo na zapas. Później trzeba było poradzić sobie z ograniczeniami prawnymi, które ograniczały liczbę osób w sklepie. Obronną ręką wyszły z tego firmy, które miały dosyć dobrze zorganizowaną sprzedaż online i były w stanie bardzo szybko przejść do tego kanału.

Raport wskazuje natomiast dobrą sytuację budownictwa. Pandemia nie wpłynęła znacząco na firmy z tej branży. Liczba upadłości zmniejszyła się o ponad 11 proc. Jest to wynik o połowę niższy niż w 2012 roku, kiedy to firmy budowlane były rekordzistą pod względem upadłości. Zaskakująco dobra jest też sytuacja firm transportowych. Choć wiele firm z tego sektora musiało ograniczyć działalność, to obecnie wszystko zaczyna już wracać do normy. Zdecydowanie więcej problemów notuje sektor usług. Tutaj większość firm po prostu zamknęła się na dwa miesiące.

Duży wzrost upadłości obserwuje się w rolnictwie. Jednak zdaniem autorów raportu ma na to wpływ mała baza. Po prostu wcześniej rolnicy bardzo rzadko korzystali z możliwości składania wniosku o upadłość.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami prawnymi, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych - poniżej masz szybkie linki do udostępnień.

Czy ten artykuł był przydatny?

Newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślemy Ci powiadomienie o najważniejszych tematach. Dla subskrybentów newslettera przygotowujemy specjalne wydarzenia np. webinaria. Nie pożałujesz!