Jak płacić kartą za granicą? Błędy mogą kosztować dziesiątki i setki złotych

Coraz więcej osób aktywnie korzysta z kart płatniczych za granicą podczas wczasów czy wyjazdów służbowych. Dla wielu jest to po prostu wygodniejsze niż posługiwanie się gotówką w lokalnej walucie. Warto jednak trzymać się kilku złotych zasad, bo inaczej płatności za granicą będą kosztować majątek.

Jak płacić kartą za granicą? Błędy mogą kosztować dziesiątki i setki złotych
  • Anna Malinowska
  • /
  • 18 lutego 2020

Jak działa karta wielowalutowa?

Po pierwsze, warto korzystać z karty wielowalutowej, a nie tradycyjnej karty do konta w złotych. Na czym polega różnica? Jeśli płacimy kartą do konta w złotych, kwota transakcji będzie przeliczona z lokalnej waluty na złote po kursie bankowym, często nawet kilka czy kilkanaście groszy wyższym od rynkowego. Przy kwocie np. 500 euro różnica na kursie raptem 5 gr oznacza koszt aż 25 zł.

Ba, w przypadku mniej popularnych walut może nawet dojść do podwójnego przewalutowania – najpierw z lokalnej waluty np. na euro, a potem z euro na złote. Bywa, że banki pobierają opłaty za przewalutowanie transakcji, np. 3 proc. jej wartości.

Lepszym rozwiązaniem są tzw. karty wielowalutowe. Ma je w ofercie sporo dużych banków w Polsce, m.in. PKO BP, Pekao, ING Bank Śląski, mBank, Credit Agricole, BGŻ BNP Paribas czy Santander Bank. Jak działa karta wielowalutowa? Najpierw należy założyć darmowy rachunek w danej walucie, ale zwykle to kwestia kilku kliknięć w systemie internetowym banku, w którym już mamy konto w złotych. Zwykle banki oferują rachunki walutowe w euro, funtach brytyjskich i dolarach amerykańskich, ale w niektórych liczba dostępnych walut jest większa. Taki rachunek walutowy należy zasilić walutą zakupioną taniej np. w kantorze internetowym. Podczas transakcji za granicą, karta wielowalutowa automatycznie rozpozna walutę operacji i pobierze pieniądze z odpowiedniego rachunku walutowego. Nawet jednak karta wielowalutowa nie ustrzeże nas przed przewalutowaniem i ewentualnymi kosztami z nim związanymi z tytułu transakcji w mniej popularnych walutach, np. kunach chorwackich, lirach tureckich czy egipskich funtach.

Alternatywą dla ofert banków mogą być propozycje fintechów, z najpopularniejszym Revolutem na czele. Karta Revoluta działa podobnie jak bankowa karta wielowalutowa, tzn. rozpoznaje walutę operacji i pobiera środki z odpowiedniego rachunku walutowego. Rachunek można wcześniej zasilić daną walutą, ale możliwa jest także wymiana waluty po konkurencyjnym kursie zbliżonym do rynkowego.

CZYTAJ TEŻ Roaming 2020. Ile zapłacę za transmisję danych?

Ile kosztuje płacenie kartą za granicą?

Za granicą warto uważać także na inne koszty, m.in. związane z usługą DCC (dynamic currency conversion). Polega ona na tym, że terminal płatniczy w sklepie (albo bankomat) może zaproponować przewalutowanie transakcji po lokalnym kursie, a nie po kursie naszego banku. Tym samym od razu będziemy wiedzieli, ile dokładnie środków co do grosza zejdzie z naszego rachunku, co może być kuszące. Problem w tym, że usługa DCC jest często droższa nawet niż przewalutowanie na złote po kursie naszego banku.

Za granicą warto też uważać na dodatkowe opłaty związane z wypłatami z bankomatów. Niektóre sieci za granicą mogą pobierać od klienta tzw. opłatę surcharge. To kilkuprocentowa opłata za wypłatę gotówki, doliczana do kwoty transakcji.

CZYTAJ TEŻ Spóźnienie podczas lotu z przesiadką. Jakie odszkodowanie mi się należy?

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami konsumenckimi, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!

Czy ten artykuł był przydatny?

Najnowsze promocje

REKLAMA / WSPÓŁPRACA

Newsletter dla konsumenta

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślemy Ci powiadomienie o najważniejszych tematach konsumenckich. Dla subskrybentów newslettera przygotowujemy specjalne wydarzenia np. webinaria. Nie pożałujesz!

Komentarze