Pulsoksymetr a koranawirus. Czym jest i jak go używać?

W ostatnich tygodniach odnotowano znaczny wzrost sprzedaży pulsoksymetrów. Do czego służy, jak działa i czy jest w stanie pomóc nam w walce z koronawirusem?

Pulsoksymetr a koranawirus. Czym jest i jak go używać?
  • Jan Wróblewski
  • /
  • 5 listopada 2020

Co to jest pulsoksymetr?

Pulsoksymetr to urządzenie elektroniczne, które służy do nieinwazyjnego pomiaru saturacji krwi (stopnia wysycenia tlenem hemoglobiny krwi tętniczej). Jego działanie opiera się na nieinwazyjnej metodzie przezskórnego oznaczania wysycenia krwi tlenem, czyli pulsoksymetrii.

Jak działa pulsoksymetr?

Urządzenie działa na zasadzie pomiaru pochłaniania przez czerwone krwinki w naczyniach włosowatych promieniowania o dwóch różnych długościach fali – czerwonego i podczerwonego. Mierzony za pomocą pulsoksymetru sygnał, składa się z dwóch części: stałej i zmiennej. Zmienna opisuje absorbancję (proces wnikania jednej substancji do innej substancji tworzącej dowolną fazę ciągłą) pulsującej krwi tętniczej. Na podstawie wyników pomiaru można obliczyć stopień nasycenia hemoglobiny tlenem. Za pomocą pulsoksymetru mierzy się też tętno.

Jak prawidłowo korzystać z pulsoksymetru?

KUPON RABATOWY

W celu dokonania pomiaru czujnik pulsoksymetru zakładamy zazwyczaj na palec u ręki. Istnieją również modele, w które zakłada się na palec u nogi, czy nawet płatek ucha. Chcąc dokonać prawidłowego, pomiaru musimy znać prawidłowy poziom saturacji tlenem, który powinien wynosić od 95 do 99%. Na poziomie 94%, urządzenie powinno nas zaalarmować o możliwym niedotlenieniu. Warto zwrócić uwagę na to, że dokładność pomiaru jest mniejsza w przypadku podwyższonych poziomów karboksyhemoglobiny, methemoglobiny lub bilirubiny. Zaburzenia pomiaru mogą również wynikać z tak nieoczywistych rzeczy, jak użycie ciemnego lakieru do paznokci.

Pulsoksymetr, a koronawirus?

Skąd nagle tak duże zainteresowanie pulsoksymetrami? Jak się okazuje urządzenie to jako jedyne pozwala nam w warunkach domowych sprawdzać, w jakim stadium choroby jest pacjent, u którego zdiagnozowano koronawirusa. Dzięki temu możemy stwierdzić, czy wymaga on pełnej hospitalizacji. Do tej pory z urządzeń korzystały głównie osoby chore na przewlekłe choroby płuc, takie jak astma, czy przewlekła obturacyjna choroba płuc. Należy pamiętać, że za pomocą pulsoksymetru nie jesteśmy w stanie sprawdzić, czy dana osoba jest zakażona. Są one jednak bardzo przydatne podczas monitorowania stanu zdrowia osoby, u której stwierdzono zakażenie.

W przypadku takich osób saturacja krwi jest jednym z najistotniejszych pomiarów. U pacjentów, którzy przechodzą pierwsze stadium choroby, natlenienie krwi będzie wynosić powyżej 95 proc. W przypadku, gdy saturacja spada, może to oznaczać, że zaczyna się drugie stadium choroby i powinniśmy pilnie skontaktować się z lekarzem.

Co ciekawe minister zdrowia Adam Niedzielski, zapowiedział, że część pacjentów zakażonych koronawirusem, którzy nie mają objawów lub lekko przechodzą infekcję, otrzyma takie urządzenie. Z zapowiedzi ministra wynika również, że zapisy pochodzące z urządzenia będą analizowane przez specjalne centrum analizy.

Ile kosztuje pulsoksymetr?

Ceny urządzeń wahają się od zaledwie kilkudziesięciu, aż do kilkuset złotych. Jest to związane zarówno z rozmiarem, jak i dokładnością oraz liczbą dostępnych funkcji. Tańsze, przez co też częściej kupowane, są pulsoksymetry napalcowe. Ich cena zaczyna się już od 30 zł. Droższe są natomiast urządzenia stacjonarne. W ofercie dostępne są też takie, których można używać do pomiaru ciśnienia, oraz częstotliwości uderzeń serca, a nawet badania arytmii serca. Musimy się jednak liczyć, że za taki pulsoksymetr będziemy musieli zapłacić nawet 600 zł.

Jaki pulsoksymetr wybrać?

Przy wyborze pulsoksymetru warto pamiętać, że oprócz tego, że droższe modele oferują więcej opcji, to są też mniej podatne na zakłócenia. Jednak według fachowców te tańsze z reguły niczym im nie ustępują droższym odpowiednikom. Należy jednak wziąć pod uwagę, że zakup najtańszych modeli może wiązać się z niedokładnymi wynikami pomiaru.

Przy zakupie tego rodzaju sprzętu warto sprawdzić, czy dany model posiada odpowiednie certyfikaty.

Według polskiego prawa, zanim wyroby medyczne trafią na rynek, najpierw muszą przejść procedurę oceny zgodności. Ma ona na celu potwierdzenie, czy dany wyrób spełnia wszystkie wymagania. Na oficjalnej stronie polskiego rządu możemy znaleźć wykaz jednostek, które zostały uprawnione do wydawania opinii na podstawie, której stwierdza się, czy wyrób spełnia odnoszące się do niego wymagania zasadnicze. Poniżej wykaz jednostek notyfikowanych autoryzowanych przez Ministra Zdrowia tj.:Polskie Centrum Badań i Certyfikacji S. A. albo TÜV NORD Polska Sp. z o.o.

Jak możemy przeczytać na rządowej stronie gov.pl: Po przeprowadzeniu oceny zgodności wytwórca sporządza deklarację zgodności. Potwierdza w niej, że wyrób spełnia odnoszące się do niego wymagania zasadnicze.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami prawnymi, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych - poniżej masz szybkie linki do udostępnień.

Czy ten artykuł był przydatny?

REKLAMA / WSPÓŁPRACA

Newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślemy Ci powiadomienie o najważniejszych tematach. Dla subskrybentów newslettera przygotowujemy specjalne wydarzenia np. webinaria. Nie pożałujesz!