COVID-19: Czy można mierzyć temperaturę pracownikom?

Doniesienia dotyczące kolejnych zachorowań na COVID-19 nie napawają optymizmem. Choć daleko nam dziś do panicznych nastrojów z wiosny, większość Polaków ma świadomość powagi sytuacji. Wielu pracodawców wprowadziło jasne procedury, których celem jest zapobieganie rozprzestrzeniania się choroby. Chodzi o ludzkie zdrowie, życie ale także o zapobieganie powstania ogniska koronawirusa w firmie, które może na długo sparaliżować biznes. Wśród najprostszych środków profilaktycznych jest mierzenie temperatury na wejściu do zakładu – problem w tym, że nie jest jasne, czy taka obowiązkowa procedura dla wszystkich pracowników jest zgodna z prawem…

COVID-19: Czy można mierzyć temperaturę pracownikom?
  • Martyna Kowalska
  • /
  • 4 sierpnia 2020

Czy można mierzyć pracownikowi temperaturę?

Na początek, bardzo zła wiadomość — nikt jednoznacznie nie jest w stanie odpowiedzieć na to pytanie. Nawet wykładnia Urzędu Ochrony Danych Osobowych zamieszczona na stronie internetowej tej instytucji, nie ogranicza się do prostego „tak” lub „nie”, a jej lektura rodzi więcej pytań, niż satysfakcjonujących odpowiedzi. Trzeba jasno powiedzieć, że polskie prawo zawiera w tym zakresie lukę, a istniejące przepisy są interpretowane na wiele sposobów.

Tymczasem jak wynika z wielu publikacji, mierzenie temperatury ciała jest najprostszym sposobem na wstępną weryfikację, czy ktoś może być zakażony czy nie. Tylko tyle i… aż tyle. Z drugiej jednak strony, trudno się dziwić pracodawcom, na których prawo nakłada obowiązek zapewnienia wszystkim pracownikom bezpiecznych i higienicznych warunków pracy, że chcą dopełnić wszelkich starań, które mogą zminimalizować zagrożenie. Ta perspektywa kończy się na woli zatrudnionego, który może powiedzieć osobie zamierzającej dokonać pomiaru słowo „nie” i jest ono absolutnie wiążące jako odmowa poddania się badaniu. Niektórzy idą nawet dalej, wychodząc z założenia, że w relacji pracodawca-pracownik można mówić „nierówności tych podmiotów” i pewnej przewadze tego pierwszego, a zatem samo zapytanie o zgodę może nie być tutaj wystarczające.

Mierzenie temperatury pracownikowi a RODO

Wskazanie temperatury ciała to istotna informacja o stanie zdrowia danej osoby, a zatem zalicza się do grona wrażliwych danych, które w myśl RODO powinny podlegać szczególnej ochronie. A zatem co do zasady nie ma zgody na ich przetwarzanie w zakładzie pracy. To jednak nie wszystko. Niestety, żaden polski przepis czy nawet zalecenie, nie wskazuje jaka konkretnie temperatura jest graniczną. Czy będzie to stan podgorączkowy, czy 38,5 stopnia Celsjusza i co zrobić z pracownikiem, który przyszedł do pracy z wysoką gorączką i kaszlem. W tym zakresie służby BHP poruszają się nieco po omacku, wysyłając zapytania do służb sanitarnych, jak powinny postąpić w określonym przypadku. Dodatkowo, sama podwyższona temperatura nie przesądza o tym czy ktoś jest zakażony czy nie. Może ona przecież wystąpić z tysiąca różnych powodów, włącznie z wyżynaniem się zębów mądrości, czy zapaleniem zatok.

W interpretacjach przepisów doszukujemy się więc dwóch ścieżek. Pierwsza, mówiąca o tym, że obligatoryjny pomiar temperatury wśród pracowników jest niedopuszczalny, druga zaś wskazuje na ważny interes jakim jest zdrowie publiczne i bezpieczeństwo załogi, które w zupełności usprawiedliwia takie działania. Ze względu na brak jednoznacznych przepisów, wielu pracodawców woli podążać pierwszą ścieżką obawiając się wysokich kar wynikających z kolizji z Rozporządzeniem o Ochronie Danych Osobowych.

Bezpieczna profilaktyka COVID-19 w zakładach pracy

Nie dziwi więc zachowawcza ale rozsądna polityka wielu firm, które komunikują swoim pracownikom, że w trosce o zdrowie i bezpieczeństwo kolegów i koleżanek nie powinni stawiać się w pracy w sytuacji gdy czują się w źle. Co więcej, w godzinach pracy mogą poprosić wyznaczonego pracownika (np. na recepcji lub ochronie) o zmierzenie temperatury by upewnić się, czy nie mają gorączki. Wprowadzając takie mechanizmy warto uzgodnić z lokalnym sanepidem, co zrobić jeśli pracownik będzie miał np. wysoką temperaturę. Zatrudniony musi być rzeczowo poinformowany o kolejnych krokach jakie jest zobowiązany wykonać.

COVID-19 w firmie. Konieczna szybka reakcja

Szybka reakcja jest w tym przypadku niezbędna. Z doniesień prasowych znamy przykłady firm, które zostały częściowo lub w całości sparaliżowane z powodu wykrycia ogniska choroby w zespole. Dlatego trudno dziwić się pracodawcom, którzy stawiają na profilaktykę. Niestety same akcje informacyjne, instrukcje mycia rąk, pudła pełne maseczek, wszechobecne płyny do dezynfekcji czy zachowanie dystansu w biurach i na halach produkcyjnych mogą nie wystarczyć. Ważna jest odpowiedzialność. Wszystkich.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami prawnymi, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych - poniżej masz szybkie linki do udostępnień.

Czy ten artykuł był przydatny?

Newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślemy Ci powiadomienie o najważniejszych tematach. Dla subskrybentów newslettera przygotowujemy specjalne wydarzenia np. webinaria. Nie pożałujesz!