Część uczelni wyższych z nauczaniem zdalnym lub hybrydowym. Ministerstwo apeluje
Wiceminister rodziny i polityki społecznej Barbara Socha zaapelowała do uczelni wyższych, by wszystkie były otwarte na nauczanie stacjonarne. Jak się okazuje, wielu studentów może uczestniczyć w zajęciach wyłącznie w trybie hybrydowym lub zdalnym.
- Michał Górecki
- /
- 13 października 2021
Część uczelni dalej prowadzi zajęcia zdalnie
Po rozpoczęciu roku szkolnego 1 września wyłącznie w trybie stacjonarnym, mogło się wydawać, że dokładnie tak samo, miesiąc później ruszą zajęcia na uczelniach wyższych. Nic bardziej mylnego. Ministerstwo Rodziny zorganizowało właśnie briefing, w czasie którego przedstawicielki resortu oraz Fundacji Edukacji Zdrowotnej i Psychoterapii, apelowały o przejście wszystkich szkół wyższych na nauczanie stacjonarne.
Wiceminister Barbara Socha podkreśliła, że organizacja zajęć w niektórych uczelniach wyższych budzi powody do niepokoju. „Z zaniepokojeniem obserwujemy fakt, że rozpoczynający się właśnie nowy rok akademicki dla wielu studentów wiąże się z brakiem możliwości udziału w stacjonarnej edukacji” – powiedziała.
Choć duża część uczelni ruszyła z zajęciami stacjonarnymi. Nie brakuje i takich, które realizują program hybrydowo lub całkowicie zdalnie. „Rocznik 2002, który rozpoczyna w tym roku studia, jest najmniej liczny w naszej powojennej historii. Ci młodzi ludzie za kilka lat wejdą na rynek pracy, będą zakładać rodziny, zatem naszym obowiązkiem jest zadbanie o ich jak najlepszą edukację” – dodała wiceminister rodziny.
Studencie, sprawdź legitymację. Posypią się kary!Martyna Kowalska
Sytuacja studentów trzeciego roku
Ministerstwo rodziny zwraca uwagę na skomplikowaną sytuację studentów trzeciego roku, którzy na dobrą sprawę, od początku studiów, uczestniczyli w zajęciach niemal wyłącznie przez internet. Stąd apel MRiPS o to, by w bieżącym roku akademickim 2021/2022 wszystkie przeszły na nauczanie stacjonarne.
Wpływ nauki zdalnej na studentów
Ministerstwo Rodziny powołuje się w swoim komunikacie na opinię wiceprezes Fundacji Edukacji Zdrowotnej i Psychoterapii Aleksandry Gil, oraz wyniki badań, przeprowadzonych przez reprezentowaną przez nią organizację. W dobie pandemii czas młodych ludzi przed ekranami urządzeń elektronicznych wydłużył się z 5 godzin dziennie do ponad 9 godzin.
Mózg człowieka niedostosowany do zajęć zdalnych
Stwierdzono również, że mózg człowieka nie jest przystosowany do jednoczesnej pracy z kilkoma urządzeniami i wieloma aplikacjami. „Równie szkodliwa jest zmiana ustalonego trybu życia. – Wykład obejrzany na laptopie w łóżku nie jest tym samym, co wysłuchany w auli” – stwierdziła Aleksandra Gil.
Dodatkowym problemem jaki generowany jest przez naukę zdalną dotyczy oporów w nawiązywaniu relacji społecznych. Dotyczy to nie tylko studentów, ale też nauczycieli i wykładowców.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z
informacjami prawnymi, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
Jeżeli podobał Ci
się
artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych - poniżej
masz
szybkie linki do udostępnień.