Drożyzna szybko nie ustąpi. Fatalne wieści z polskich firm

Drożyzna szybko nie ustąpi, co do tego nikt nie ma złudzeń. Ekonomiści przecierali oczy ze zdumienia, gdy w poniedziałek (22.11) okazało się, że październikowy wskaźnik PPI, czyli tzw. inflacji producenckiej, okazał się najgorszym wynikiem od… 24 lat!

Drożyzna szybko nie ustąpi. Fatalne wieści z polskich firm
  • Michał Górecki
  • /
  • 22 listopada 2021

Czym jest inflacja producencka?

Inflacja producencka (PPI) to nic innego jak wzrost cen notowany w działalności polskich firm.  Wskaźnik ten obrazujezmiany poziomu cen ustalanych przez producentów na różnych etapach procesu wytwarzania dóbr. To oznacza, że dopiero z pewnym opóźnieniem przekłada się ona na ceny w sklepach. I choćby z tego powodu, nagły wzrost tego miernika budzi powody do obaw.

Takich podwyżek nikt się nie spodziewał. Inflacja rośnie błyskawicznieTakich podwyżek nikt się nie spodziewał. Inflacja rośnie błyskawicznieMichał Górecki

Inflacja PPI najwyższa od 24 lat

W poniedziałkowym komunikacie Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) czytamy, że „Według wstępnych danych, ceny produkcji sprzedanej przemysłu w październiku 2021 r. wzrosły w stosunku do września 2021 r. o 1,8%, a w porównaniu z analogicznym miesiącem poprzedniego roku — o 11,8%. 

Wyniku 11,8% spodziewał się mało który ekonomista. Tym bardziej, że ostatnio tak wysoki wskaźnik PPI odnotowaliśmy w… grudniu 1997 roku, a więc jakby nie patrzeć w poprzednim stuleciu. Pamiętajmy, że były to zupełnie inne czasy, a konsumenci do dwucyfrowego wzrostu cen byli przyzwyczajeni przez trudną dekadę transformacji polskiej gospodarki.

Czy ceny w sklepach nadal będą rosły?

Patrząc na opublikowany właśnie wskaźnik, trudno być optymistą. Inflacja producencka po pewnym czasie zawsze przekłada się na ceny na półkach sklepowych. Co prawda nie jest to zjawisko działające na zasadzie „jeden do jednego” (to byłoby zbyt proste!). To również kolejny argument dla Rady Polityki Pieniężnej, aby kontynuować taktykę podnoszenia stóp procentowych, co zawsze odbija się na kredytobiorcach, którzy muszą spłacać coraz wyższe raty.

Pytaniem otwartym pozostaje, czy obserwowana obecnie inflacja wyhamuje na poziomie nakreślonym przez prezesa NBP, czyli w okolicach 7%? Coraz więcej ekonomistów przedstawia bardziej ponurą perspektywę, włącznie z najczarniejszym scenariuszem powrotu do dwucyfrowej inflacji, której od przeszło dwóch dekad w Polsce nie obserwowaliśmy. 

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami prawnymi, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych - poniżej masz szybkie linki do udostępnień.

Czy ten artykuł był przydatny?

Newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślemy Ci powiadomienie o najważniejszych tematach. Dla subskrybentów newslettera przygotowujemy specjalne wydarzenia np. webinaria. Nie pożałujesz!