Szef kazał – mandat zapłaci pracownik. Konsekwencje jazdy „poza kontrolą i czasem pracy”

Jazda w czasie odpoczynku, przekroczone normy czasu pracy? Kierowcy ciężarówek na przeróżne sposoby tłumaczą się z popełnionych wykroczeń. Dla inspektorów transportu drogowego wyjaśnienie „bo szef kazał” nie jest niczym nowym. Nie jest też powodem dla zastosowania jakiejkolwiek taryfy ulgowej. 

Szef kazał – mandat zapłaci pracownik. Konsekwencje jazdy „poza kontrolą i czasem pracy”
  • Mikołaj Frączak
  • /
  • 12 listopada 2021

Polecenie szefa – mandat dla pracownika

Jak relacjonuje Generalna Inspekcja Transportu Drogowego, w ostatni wtorek na drodze krajowej nr 68 w województwie lubelskim, do kontroli zatrzymano ciężarówkę z floty lokalnej firmy transportowej. Zanim funkcjonariusze przystąpili do właściwej kontroli, do uchybień przyznał się sam kierowca (!). „Oświadczył, że jedzie w czasie dobowego odpoczynku, bo szef mu kazał podjechać po pilny załadunek”. To wiele tłumaczy, dlaczego w tachografie nie znajdowała się karta kierowcy…

Mandat dla szefa i kierowcy

Jak informuje Generalna Inspekcja Transportu Drogowego z problemami musi się liczyć zarówno przedsiębiorca jak i jego pracownik, który został ukarany srogim mandatem. Wobec przedsiębiorcy zostanie wszczęte postępowanie administracyjne, zagrożone karą 5 tys. zł.  Nie bez winy był też kierowca, który wykonał polecenie łamiąc prawo. Otrzymał mandaty karne na kwotę ponad 2 tys. zł”.

Nie opłacało się. Na „pilny załadunek” kierowca nie pojechał. Funkcjonarisze zakazali mu dalszej jazdy do czasu odbycia prawidłowego dziennego wymiaru odpoczynku. To jednak nie koniec. Sprawa może zakończyć nawet cofnięciem uprawnień transportowych dla właściciela firmy. 

Kierowcy TIR-ów rozjeżdżają lokalne drogi. Co robić?Kierowcy TIR-ów rozjeżdżają lokalne drogi. Co robić?Anna Malinowska

Plaga kierowców jadących poza kontrolą?

W tym samym województwie, ale w innym miejscu lubelska ITD zatrzymała kierowcę, który zatrzymał impulsator skrzyni biegów przy pomocny magnesu. Pojazd prowadził bez rejestracji czasu pracy. Wpadł, bo zignorował znak zakazu wjazdu dla ciężarówek. W tym przypadku konsekwencje mogą być znacznie poważniejsze. „Szofer może teraz trafić do więzienia, ponieważ ingerencja w prawidłowość funkcjonowania licznika przebytych kilometrów, zagrożona jest karą pozbawienia wolności do lat pięciu. Przewoźnikowi grozi kara nawet 12 tys. zł. Na miejsce kontroli wezwano funkcjonariuszy Policji, którzy będą prowadzić dalsze czynności w tej sprawie” – informuje inspekcja. 

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami prawnymi, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych - poniżej masz szybkie linki do udostępnień.

Czy ten artykuł był przydatny?

Newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślemy Ci powiadomienie o najważniejszych tematach. Dla subskrybentów newslettera przygotowujemy specjalne wydarzenia np. webinaria. Nie pożałujesz!