Segregacja sanitarna pracowników?

Coraz częściej w przestrzeni online pojawiają się informacje zbulwersowanych pracowników, że w ich firmach pracodawcy wymuszają szczepienia przeciw covid-19 pod rygorem ich podziału na zaszczepionych i niezaszczepionych, pracy w osobnych pomieszczeniach, a co gorsze — natychmiastowych zwolnień.

Segregacja sanitarna pracowników?
  • Monika Świetlińska
  • /
  • 19 lipca 2021

Zacznijmy od tego, że takie standardy wśród pracodawców już pojawiły się m.in. w krajach sąsiadujących z Polską, na zachodzie Europy czy w Azji. Przykładem jest Rosja, gdzie wprowadzono obowiązek szczepień w 25 regionach państwa. Największy i niezależny tamtejszy dziennik "Kommiersant" podał, że zakłady samochodowe Haval w Tule (na południe od Moskwy) zapowiedziały obowiązek przyjęcia pierwszej dawki szczepionki do 15 lipca. Po tym terminie wszyscy, którzy się nie zaszczepili, zostali odsunięci od pracy. W Indiach niezaszczepionym obywatelom zablokowano karty SIM, a niezaszczepionym pracownikom rządowym będą blokowane pensje.

A w Polsce?

Jeden z pierwszych głośnych skandali mówiących o "segregacji sanitarnej" dotyczył OSM Piątnica. Kiedy wyciekło wewnętrzne zarządzenie "w sprawie stosowania środków ochronnych w zakładach produkcyjnych" wydane 28 maja, oburzeni internauci rozpoczęli bojkot producenta branży mleczarskiej. Zbulwersowało ich, że zgodnie z zarządzeniem, pracownicy niezaszczepieni mieli nosić maseczki. Z tego obowiązku zwolnieni byli ci, którzy przyjęli szczepionkę. - Dla pracowników, którzy dopuszczą się wykroczeń przeciwko ww. zarządzeniu będą wyciągane kary regulaminowe — grzmiał komunikat OSM Piątnica. Fala krytyki spowodowała, że zakład wycofał się z tej decyzji.

Czy zakład pracy dostaje pieniądze za szczepienie pracowników?Czy zakład pracy dostaje pieniądze za szczepienie pracowników?Monika Świetlińska

Później przyszła kolej na Rossmanna. W mediach społecznościowych wybuchł #bojkotrossmanna po tym, jak internauci zaczęli lawinowo pisać komentarze pod postami marki, jakoby pracownicy pod rygorem zwolnienia mieli być przymuszani do szczepień, które firma zorganizowała w ramach programu szczepień w zakładach pracy. Rossmann odciął się jednak od tych spekulacji i wszystkiemu zaprzeczył. Stwierdził publicznie, że szczepionki są dobrowolne i żaden pracownik nie jest pod presją.

Szukasz pracy? Zaszczep się?

O obowiązku szczepień w zakładach pracy wypowiadał się na antenie PR24 wirusolog prof. Włodzimierz Gut. Stwierdził, że nie tylko dobrym pomysłem jest premiowanie szczepień przez pracodawców, ale również wymaganie dowodu szczepienia podczas rozmów o pracę. - Ciągłość pracy jest w interesie pracodawców. Są zresztą przypadki, kiedy osoby zaszczepione nie chcą pracować z tymi, które tego odmawiają i to nie ze względu na siebie, a własne rodziny, zwłaszcza dzieci – mówił wówczas wirusolog, puentując ten temat: — Czy kierowca ma prawo wyrzucić z autobusu śmierdzącego pasażera? Ma. Tak samo ma prawo wyprosić kogoś, kto stanowi zagrożenie dla innych.

Jak zgłosić pracowników na szczepienia w miejscu pracy?Jak zgłosić pracowników na szczepienia w miejscu pracy?Mikołaj Frączak

- Wymaganie dowodu szczepień podczas rekrutacji jest niezgodne z prawem. Firma prowadząca rekrutację nie może wymagać podawania danych o stanie zdrowia. W tym miejscu mamy jasno określony katalog danych osobowych, jakich można wymagać i jest to katalog zamknięty. Inną kwestią jest dobrowolne udostępnienie takich danych przez osobę starającą się o pracę. Jeżeli sama napisze w CV, że jest osobą zaszczepioną i, jednocześnie przesyłając CV, wyrazi zgodę na przetwarzanie przez firmę danych osobowych w celu rekrutacji i w zakresie przekraczającym określony prawem katalog, to będzie to dozwolone – skomentował Rafał Stępniewski, CEO Rzetelnej Grupy, właściciel marki Polityka Bezpieczeństwa.

Tak samo wypowiedziała się prawnik Anna Pabiańczyk, prezes Legal and Design: - Pracodawca nie może stawiać warunku zaszczepienia jako koniecznego do spełnienia dla kandydata do pracy. Tego rodzaju działania mogą zostać zakwalifikowane jako przejaw dyskryminacji i narazić pracodawcę na odpowiedzialność odszkodowawczą.

Chcesz dalej pracować? Zaszczep się?

Coraz częściej w przestrzeni online pojawiają się dokumentacje firmowe, mające być dowodem na „segregację sanitarną” w zakładach pracy. Na czym polegać by miała taka segregacja?

  1. Na podziale pracowników na zaszczepionych, niezaszczepionych, ozdrowieńców

  2. Podział miałby polegać na ulokowaniu pracowników zaszczepionych w innych pomieszczeniach niż niezaszczepionych

  3. Do biur wracaliby wyłącznie zaszczepieni, niezaszczepieni pracowaliby zdalnie

  4. W delegacje wysyłane byłyby wyłącznie osoby zaszczepione

  5. Jeśli niezaszczepieni chcieliby wrócić do biur, mogliby to zrobić, ale tylko, używając maseczek

  6. Jeśli pracownik nie okazałby dowodu zaszczepienia, mimo że się zaszczepił, traktowany byłby jak niezaszczepiony

  7. Osoby niezaszczepione bez testu wykonywanego 2 razy w tygodniu miałyby blokowany dostęp do biura (blokada kart)

  8. Wywoływanie presji na niezaszczepionych ciągłymi pytaniami, czy i kiedy będą się szczepić.

Koła wiejskie i OSP z kasą za promocję szczepień, pracodawcy już nieKoła wiejskie i OSP z kasą za promocję szczepień, pracodawcy już nieMonika Świetlińska

W zależności od pracodawcy wprowadzane miałyby być różne metody odizolowania jednych od drugich. Żadna z firm oficjalnie nie przyznała jednak, że wprowadza takie zasady, co budzi irytację pracowników, którzy czują presję. I nie chodzi wyłącznie o osoby niezaszczepione, czy – idąc dalej – antyszczepionkowców. Chodzi również o tych, którzy nie czują się w obowiązku informować pracodawcy o swoim stanie zdrowia bez względu na to, czy się zaszczepili czy nie.

- Moje zdrowie to moja sprawa, prawo daje mi w tym temacie dobrowolność i ja chcę z tego prawa korzystać – mówiła nam osoba, która od pewnego czasu jest dyskretnie pytana w pracy, czy się zaszczepiła.

- Jeżeli pracownik posiada aktualne orzeczenie lekarskie stwierdzające brak przeciwwskazań do pracy na danym stanowisku, to pracodawca nie ma żadnych podstaw, aby wymusić na pracowniku szczepienia przeciw covid-19 – przekazała nam Anna Pabiańczyk z Legal and Design. 

- Co więcej, pracodawca nie jest również uprawniony do pozyskiwania informacji o zaszczepieniu się bądź niezaszczepieniu się pracownika przeciw covid-19. Uprawnienia pracodawcy w zakresie uzyskiwania informacji od pracownika zostały wyczerpująco i ściśle określone w Kodeksie pracy. Nie znajdziemy w przepisach podstawy legalizującej żądanie takiej informacji przez pracodawcę — zaznaczyła prawniczka. Dodała, że na uwadze trzeba mieć to, iż informacji o zaszczepieniu bądź niezaszczepieniu możemy zakwalifikować jako dane wrażliwe zgodnie z RODO. Z tego też powodu, tego rodzaju dane mogą być przekazane wyłącznie z inicjatywy pracownika.

Nikt nie ma prawa żądać od Ciebie dowodów zaszczepieniaNikt nie ma prawa żądać od Ciebie dowodów zaszczepieniaMonika Świetlińska

Czy to już segregacja?

Rozmawialiśmy z jednym z pracowników Ringier Axel Springer Polska. Osoba ta chciała pozostać anonimowa. Twierdziła, że w firmie, w której pracuje, od pewnego czasu osoby niezaszczepione lub te, które nie chcą zdradzać swojego stanu zdrowia, czują presję ze strony przełożonych. Padają pytania, czy się szczepiły, kiedy szczepić się zamierzają, czy w ogóle mają to w planach. Oczywiście, podkreślane jest cały czas, że szczepienia są dobrowolne, jednak pytania wracają jak bumerang. 

Nasz informator opowiedział nam o podziale pracowników w jej firmie na trzy grupy: zaszczepionych, ozdrowieńców i niezaszczepionych (testowanych co 3 dni). 

Pracownicy, jak zapewnił nas informator, są coraz bardziej poirytowani sytuacją. Podczas spotkań firmowych zadają pytania o podstawy prawne obecnego stanu, o segregację sanitarną, a na dowód, że tak się dzieje, nasz rozmówca pokazał nam dokumentację. Nie są więc to puste słowa, dowody mamy na wyciągnięcie ręki. W kuluarach toczą się dyskusje, niektórzy pracownicy są wystraszeni – z jednej strony wiedzą, że mają prawo do prywatności, ich dane są ich własnością i nikt, nawet pracodawca, nie może pytać o nie, z drugiej strony – w trudnych czasach, gdzie znajdą pracę... „Dla świętego spokoju” certyfikaty wysyłają mailem do osób decydujących o tym, czy wpuścić ich do biura.

- Tu sprawa komplikuje się dla samej firmy. Wynika to z faktu, że system pocztowy przechowuje dokumenty z danymi wrażliwymi, a nie do końca może być do tego celu odpowiednio zabezpieczony. Drugą kwestią jest podatność na wyciek takich informacji, kontrola nad czasem przetwarzania tych danych i procedurą usuwania ich. Co innego jak np. prezentuje dobrowolnie taki certyfikat na wejściu do firmy i nie jest on nigdzie przechowywany. Takie podejść bez wątpienia niweluje wiele ryzyk, problemów i obowiązków jakie ma firma – wyjaśnił Rafał Stępniewski.

Jak sprawdzić Unijny Certyfikat COVID?Jak sprawdzić Unijny Certyfikat COVID?Martyna Kowalska

Anna Pabiańczyk dodała, że pracodawca ma prawo do zachęcania pracowników, przeprowadzać szkolenia z tego zakresu, akcje informacyjne. Jednak, nie może to przybrać formy polecenia służbowego. 

- Pracodawca nie posiadający kompetencji do oceny bezpieczeństwa szczepienia dla danej osoby – nie jest władny wydawać tego rodzaju polecenia służbowego. Oceniając, że szczepienie przeciw covid-19 jest działaniem, które winno być spełnione przez pracowników, którym zależy na dobru firmy, w której pracują – jest błędne w swym założeniu. Okres utrzymywania się ochrony zapewnianej przez szczepionkę jest nieznany, ponieważ jest to nadal ustalane w badaniach klinicznych - zaznaczyła.

Co więcej, podejmując tego rodzaju działania, pracodawca winien wykazać się daleko posuniętą ostrożnością, aby i w tym przypadku nie została przekroczona granica dyskryminującego uprzywilejowywania.

- W zatrudnieniu nieposiadanie certyfikatu zaszczepienia nie może stanowić również przyczyny rozwiązania umowy o pracę z pracownikiem. Wszelkie tego rodzaju działania, przy wzięciu pod uwagę okoliczności indywidualnej sprawy – mogą zostać ocenione jako dyskryminujące danego pracownika. Być może konieczne jest budowanie świadomości tego rodzaju działań wśród pracodawców i przedstawianie również takiej perspektywy szczepień przeciw covid-19 – podsumowała prawniczka z krakowskiego Legal and Design.

Szczepionka na COVID. Czy będzie dobrowolna?Szczepionka na COVID. Czy będzie dobrowolna?Martyna Kowalska

Z drugiej strony nie ma się co dziwić, że firmy próbują odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Chcą powrotu pracowników do biur, chcą zapewnić bezpieczeństwo pracownikom i ciągłość działania biznesu. Niestety przepisy prawa jeżeli już są, to nie dają jednoznacznego wsparcia firmom. Nie dają im podstaw prawnych umożliwiających przetwarzanie wrażliwych danych osobowych pracowników w szczególnej sytuacji, jaką jest stan epidemii.

Kontaktowaliśmy się z biurem prasowym Ringier Axel Springer Polska, jednak do momentu publikacji tego materiału, nie otrzymaliśmy odpowiedzi na pytania potwierdzające lub zaprzeczające opisaną sprawę.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami prawnymi, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych - poniżej masz szybkie linki do udostępnień.

Czy ten artykuł był przydatny?

Newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślemy Ci powiadomienie o najważniejszych tematach. Dla subskrybentów newslettera przygotowujemy specjalne wydarzenia np. webinaria. Nie pożałujesz!